28 października 2016

Pewność w krainie niepewności

Farer postawiony przed pytaniem, które wymaga precyzyjnej odpowiedzi w kwestiach absolutnie tam nieprzewidywalnych odrzeknie krótko - kanska. Być może. Brytyjczycy "okupujący" Wyspy w trakcie II wojny światowej nie bez przyczyny krainę tę określili mianem The Land of Maybe.


Czy prognoza z yr.no na jutrzejszy dzień okaże się trafna? Czy jutro za oknem królować będzie niepodzielnie gęsta farerska mgła?


A może błękitne niebo z kilkoma ledwie chmurami? Kanska.



Czy na Mykines wyląduje jutro zgodnie z planem lotów helikopter z Vágar? Kanska.



Czy zabrana do plecaka wełniana czapka okaże się przydatna w czasie sierpniowego spaceru? Kanska.



Czy Kirkjubøargarður będzie przez kolejne 17 pokoleń zamieszkiwany przez rodzinę Paturssonów? Kanska.



Czy w trakcie 25-kilometrowego samotnego marszu przez Saksunardalur miniesz innego piechura? Kanska.



Czy jedna z licznych farerskich ławeczek będzie wolna, aby przez dłuższą chwilę móc w niezmąconej niczym ciszy chłonąć Ducha Północy? Kanska.



Czy wybierając się do Viðareiði będziesz szukał informacji jak prawidłowo wymówić nazwę tej osady?

Czy spokój i cisza, których doświadczysz oraz pokora i dystans, których nabierzesz na Północy pozostaną w Tobie na długo, stając się alternatywą dla pędzącego i jazgotliwego świata?

25 października 2016

Bez kategorii

Przeglądając cyfrowe albumy z farerskimi zdjęciami z ostatnich wypraw (oraz zainspirowany postem na havnar.blogspot.com) natrafiłem na kilka kadrów, które ciężko sklasyfikować, ale których nie sposób pominąć na "Farerskich kadrach".


Anna i Elza, czyli "Kraina Lodu" dotarła na Faroje. Ciekawe jak brzmi farerska wersja "Mam tę moc".



Na Faroje dotarł też duński ser, wyprodukowany w Polsce.



Uprzejmie prosimy o trzymanie butów na podłodze - informacja na promie Teistin pływającym między Streymoy i Sandoy, który przejdzie do historii w roku 2023 po otwarciu Sandoyartunnilin.



Onczyn dżegnumkojrynk - zakaz wjazdu po farersku na znaku na tyłach centrum handlowego SMS, przy Tinghúsvegur w Tórshavn.

21 października 2016

Vælkomin á Wikipedia

Jesienne dni stają się coraz krótsze. Im dalej na północ tym zjawisko przybiera rzecz jasna na sile. W grudniu w Tórshavn dzień trwa zaledwie pięć godzin z kilkoma minutami.

Mieszkańcy Północy, kiedy już w zimowe wieczory skończą czytać góry książek, najwyraźniej masowo ruszają na Wikipedię, aby edytować naszą wspólną otwartą encyklopedię.


Islandia przewodzi w świecie pod względem liczby wydanych książek per capita - pięć tytułów na tysiąc mieszkańców. Faroje też są wysoko w tej chlubnej statystyce - cztery tytuły na tysiąc Wyspiarzy.

Okazuje się, że mieszkańcy dalekiego wulkanicznego archipelagu niezwykle aktywnie rozwijają farerską Wikipedię. Sypnijmy zatem garścią statystyk*:
  • na jednego Farera przypada 0,24 artykułu na Wikipedii (Islandia - 0,12, Polska - 0,03),
  • tzw. statystyczny Farer wykonał 7,18 edycji na Wikipedii (Islandia - 5, Polska - 1,18),
  • na tysiąc mieszkańców skalistego archipelagu przypada 0,7 aktywnych Wikipedystów (Islandia - 0,48, Polska - 0,10).
A wszystko to za sprawą 36 aktywnych farerskich Wikipedystów poświęcających swój prywatny czas, aby zostawić po sobie w Internecie ślad nieco trwalszy niż kolejny wpis na Facebooku o tym co jadło się na śniadanie (temat selfie pominę milczeniem). Stóra takk!

* - statystyki zostały wygenerowane w maju 2016 roku (skrypt)

15 października 2016

Nólsoyskie bazgroły przy Abbey Road





Farerskim określeniem na mural jest słowo veggjakrutl (veggur - ściana + krutl - bazgranina), czyt. wedżakrutl.

Jak niewiele potrzeba, by wypchnąć szarość z portowego nabrzeża.

10 października 2016

Żwirowa droga do futbolowego świata

Wedle legendy Wyspy Owcze powstały z brudu zza paznokci Boga, który zebrał się w trakcie tworzenia świata.

Charlie Connely we wstępie do książki "The Bobble Hat Goalkeeper"


Farerski futbol w sezonie 1985 raczkuje. Torleif Sigurðsson, ówczesny szef farerskiego związku piłkarskiego, rzuca sugestię, aby tutejsze boiska zyskały sztuczną murawę. Tórshavn ma plany, aby pierwsze tego typu boisko powstało w stolicy. Mecze rozgrywano wówczas na żwirowych boiskach. (...) Wyspy Owcze zagrały trzy towarzyskie spotkania. Przegrały oba wyjazdowe mecze z Islandią - 0:9 i 0:1. Sezon zakończyły wygraną z Szetlandami*.

(...)

Obserwowałem grę Sofusa Hansena w jego wyblakłych niebieskich dżinsach, gdy bronił bramki NSÍ na szutrowym boisku w Løkin. Gdy mecz zbliża się ku końcowi, jego spodnie są niemal do niego przyklejone. Nogi krwawią mu aż tak mocno...

Jens Martin Knudsen w książce "The Bobble Hat Goalkeeper"
Czytając wspomnienia człowieka-legendy farerskiego futbolu o jego jeszcze nie tak dawnych realiach trudno uniknąć podziwu dla małego wyspiarskiego kraju. Ich reprezentacja może i przegrała właśnie wysoko z aktualnym mistrzem Europy. Ale, podobnie jak Islandia, wygrywa w sporcie coś o wiele ważniejszego.

* - po bramce Henrika Thomsena - jedynego farerskiego zawodowego piłkarza, broniącego wówczas barw duńskiego B93

6 października 2016

Piłkarzem być

Na TyRurce pojawił się w marcu film dokumentalny "Okkara - People in the Faroe Islands" - piłkarz, hodowca owiec, muzyk, właściciel browaru, kobieta-pastor o koreańskich korzeniach i kilkoro innych Farerów opowiadają o swoim życiu na Wyspach.

Oddajmy głos piłkarzowi Einarowi Tróndargjógvowi, obrońcy grającemu w barwach
NSÍ Runavík, dwunastokrotnemu reprezentantowi swojego kraju:

Tak, gra jest niekiedy całkiem zabawna. Kiedy stoisz w bramce czasem przez mgłę nie jesteś w stanie dostrzec tej po drugiej stronie boiska. Ale nie przeszkadza nam to w rozegraniu meczu. Bierzemy wtedy żółtą piłkę.

Pogoda dzisiaj jest całkiem dobra - dodaje po chwili.

Spójrzmy o jakiej pogodzie mówi Einar:


Innym powszechnym zjawiskiem na tutejszych boiskach jest powrót piłki do nadawcy po wznowieniu gry przez bramkarza - smagana farerskim wiatrem pięknym lobem zatacza ona wysoki półokrąg nad całą połową boiska.

3 października 2016

Codzienność na Ptasiej Wyspie

Rok 2001. Do Hattarvík na Fugloy* przybywa ekipa dokumentalistów. Zastają piętnaście domostw, cztery farmy, pustą szkołę, duży i również pusty kościół, sześćset owiec, stwierdzają także brak krów. Dociera tu codziennie prom z Hvannasund*, a kilka razy w tygodniu helikopter.

Jedną z dwóch osad na Ptasiej Wyspie tworzy marynarz na emeryturze. czterech farmerów, kobieta i młody chłopak. A jeszcze sto lat temu cała wyspa liczyła 250-300 mieszkańców.


W filmie dokumentalnym pojawia się pytanie: jak wygląda codzienne życie we wiosce leżącej na opłotkach Farojów (które same leżą pośrodku niczego i znikają z większości map w prognozach pogody). Po dłuższej ciszy pada odpowiedź:
- Cóż, mamy teraz czas wykopków, trzeba zająć się ziemniakami... Zdarza się, że trzeba naprawić coś przy drodze...
Na kilka sekund, po raz kolejny, zapada krępująca cisza.
- Nie wiem.
Fugloy widziane z Vidareið

Przy innej okazji
na Fugloy pada pytanie o najbardziej pamiętny dzień z życia fuglojarczyka.
To był dzień święta wyspy. Przypłynęło do nas do osady ze trzydzieści osób. Były rozmowy i zabawa. Odkąd pamiętam, nie widziałem tu tylu ludzi. Czułem się wtedy naprawdę szczęśliwy.

* - fuglur - ptak + oy - wyspa
* - dopiero w roku 2010 zastąpiono łodź Másin pamiętającą lata 50. XX wieku nowszą jednostką