Wielorybnicy z við Áir

Pod koniec XIX wieku norwescy wielorybnicy przetrzebili populację morskich ssaków tak mocno, że musieli zacząć szukać łowisk poza rodzimym Finnmarkiem i Nordlandem. Swoje zainteresowanie skierowali najpierw na Islandię. Kiedy jednak okazało się, że łowiska przy Wyspach Owczych są do nich bardzo podobne, kierunek ekspansji był już oczywisty.

Pozostałości norweskiej stacji wielorybniczej w við Áir. Unikat na skalę całej północnej półkuli.

W XIX i na początku XX wieku Wyspy Owcze przeżywały boom demograficzny. Jedną z osad założonych w tym okresie jest Langasandur na północno-wschodnim wybrzeżu Streymoy. W tej istniejącej od 1838 roku miejscowości Norweg Hans Albert Grøn z Sandefjord założył w 1894 roku pierwszą stację wielorybniczą na Wyspach, którą w szczytowym okresie działalności obsługiwały cztery statki.

Grøn z Finnmarku, gdzie wcześniej zajmował się wielorybnictwem, przepłynął na Wyspy Owcze na pokładzie swojego statku wielorybniczego Urd w 1893 roku. Otrzymał tu pozwolenie na prowadzenie stacji od duńskiego prefekta i cieszył się dobrymi stosunkami z lokalną administracją - Urd pływał pod norweską banderą, a jego firma przez pierwszy rok zwolniona była z podatków. Stację zlokalizowaną na przylądku Gjánoyri zamknięto w roku 1925.

Statek wielorybniczy i transportowy Chr. Rebeiro zacumowany przy við Áir

Łącznie w latach 1893-1905 powstało na Wyspach Owczych siedem stacji wielorybniczych budowanych wg zbliżonych do siebie planów. Ostatnią z nich, w við Áir (nad rzekami) blisko Hvalvík (Zatoka Wielorybia) na Streymoy, założył szkocki przedsiębiorca Christian Salvesen z Leith do spółki z duńską firmą Dansk Hvalfangst og Fiskeri A/S.

Okres prosperity norweskich stacji wielorybniczych trwał do lat 30-tych XX wieku. Po opuszczeniu Wysp Owczych przez Norwegów, pracowały już tylko dwie stacje - w Lopra i við Áir. Tę ostatnią w roku 1936 przejęła lokalna firma P/F Sperm, która przebudowała i zmodernizowała stację. W tym okresie jednak populacja wielorybów w północnym Atlantyku znacząco spadła - załogi dwóch statków Falkur i Heykur zdołały odłowić tylko 17 wielorybów w pierwszym roku działalności.

Prostowanie harpuna w kuźni stacji wielorybniczej

II wojna światowa przerwała prace na stacji w við Áir. Po jej zakończeniu nie udało się już prowadzić rentownego interesu. P/F Sperm ogłosiło upadłość w roku 1952. W kolejnych latach stacja wynajmowana była przez różne firmy.

Stacja w við Áir funkcjonowała do roku 1986.  Przez osiemdziesiąt lat działalności przetworzono w niej 4454 wielorybów. Mięso porcjowano, a z tłuszczu do roku 1958 wytapiano wielorybi olej. W biednych rodzinach używano go dawniej do napełniania specjalnych lamp - jego silny nieprzyjemny zapach rekompensowała za pewne niska cena. Na przełomie XIX i XX wieku użycie znajdował w przemyśle jako najlepszy smar maszynowy. W USA aż do roku 1973 stosowano go w automatycznych skrzyniach biegów. Produkowano z niego także świece, maści, kremy, leki, kredki, a nawet atrament. 

Pozostałości stacji niezmienionej od czasu jej modernizacji w roku 1936

Na przełomie XIX i XX wieku rybołówstwo stało się wielkim impulsem rozwojowym dla Wysp Owczych, a siedem stacji wielorybniczych zbudowanych wg norweskich wzorców jest ważnym jego elementem. Oprócz zatrudnienia i nowoczesnych technologii połowu i przetwórstwa owoców morza, zapewniały one dostęp do taniego wielorybiego mięsa - rzecz niezwykle istotną w trakcie demograficznego boomu na Wyspach na przełomie wieków. W roku 1989 farerski rząd uznał, że stację wielorybniczą z við Áir należy otoczyć ochroną konserwatorską. Od roku 2007, gdy specjalna komisja wydała raport nakreślający plany jej zachowania, trwają prace nad utworzeniem tutaj muzeum przemysłu wielorybniczego.

26 listopada 2013 roku na teren dawnej stacji wyciągnięto ciało kaszalota, który utknął na mieliźnie. Film z eksplozją, która nastąpiła przy otwarciu zwłok szybko obiegł internet.

Na całym globie powstało 214 norweskich stacji wielorybniczych. Na samych Azorach działało 15 takich stacji, 20 w Japonii, 14 dalszych na zachodnim wybrzeżu Stanów, a dwie w Maroku. Różniły się one rozmiarem, ale wszystkie miały powtarzający się układ zabudowań. Gdy któraś ze stacji przestała przynosić dochód, była rozmontowywana i przenoszona na nowe miejsce.

Do dnia dzisiejszego zachowały się pozostałości tylko trzech - Grytviken w Georgii Południowej, Albany w Australii i tej w við Áir. Mieniąca się czerwienią farerska stacja jest jedynym śladem po prężnej gałęzi przemysłu sprzed stu lat, który zachował się na naszej półkuli.

Archiwalne fotografie i dane statystyczne pochodzą z raportu "The Whaling Station við Áir. Provisional report on the conservation of the whaling station as a maritime museum"
Prześlij komentarz